Buziaki dla wszystkich dzieciaków ;)

Z OKAZJI DNIA DZIECKA PRZESYŁAMY WIERSZYKOWE BUZIAKI DLA WSZYSTKICH DZIECIAKÓW TYCH DUŻYCH I MAŁYCH 😉

 

Całuski i buziaczki (tekst: Agnieszka Frączek)

Hipopotam, słoń czy smok –
Każdy czasem cmoka: cmok!

Całus mamy pachnie groszkiem,
bzem, budyniem i tym proszkiem,
który sypie do szarlotki.
To dlatego jest tak słodki!

Buziak taty troszkę kłuje,
więc gdy tatuś mnie całuje
w nosek lub po bosych piętach,
to ze śmiechu prawie pękam!

Całus dziadka jest brodaty
i ma kształt cukrowej waty,
a w dodatku, jak mag z baśni,
umie każdy mrok rozjaśnić!

Babcia zaś całuje tak,
jakby piórkiem muskał ptak –
delikatnie i mięciutko,
ciepło i z uśmiechu nutką.

Za to całus mego brata…
to kataklizm! koniec świata!!!
Gdy ten maluch cmoknie: Cmok!,
człowiek ma we włosach sok,
pół lizaka i obiadek,
błoto, piach i czekoladę.

Co innego, gdybym… gdybym…
dostał kiedyś (choć na niby)
garść buziaków od tej Zosi,
która czapkę w groszki nosi…
Eee… nie mówmy o tym. Psyt!
Bo zrobiło mi się wstyd.

Całus Reksia jest jak sztorm –
nie uznaje żadnych norm,
atakuje niespodzianie,
burzy mamie uczesanie,
potem tatę liże w nos,
a mnie w ucho… co za los!

Jednak wszystkie te całusy:
taty – szorstkie jak kaktusy,
brata – lekko upaćkane,
mamy – słodkie i kochane,
psa – kudłate i szalone,
darowane i kradzione
pocałunki babć i Zoś,
wszystkie z sobą łączy… coś.
Co takiego ?
Mówiąc w skrócie, to po prostu jest…
UCZUCIE !

Misiu…? Misiu, nie uciekaj!
Daj mi buzi! No…? Nie zwlekaj!
Przecież każdy – miś czy smok –
czasem cmoka: cmok… cmok! cmok!!!

Reklama

O koniku… ;)

KONIK  (Tekst: Kamila Waleszkiewicz)

Uśmiech szeroki, a na grzywie loki i jaki wysoki!
Sierść brązowa, ogon biały. Ach jakiż ten widok wspaniały!
A to siodło i te lejce – widok kuszący wielce!

Zabierz mnie na przejażdżkę do lasu
Do naszego indiańskiego szałasu
Lub pędźmy morza brzegiem,
Choć cały pokryty jest śniegiem…

Nie – lepiej doliny ze szczytów gór pojedźmy oglądać,
Bo ja lubię z wysokości na drzewa spoglądać!

Tyle ciekawych rzeczy jest do obejrzenia,
A mama znowu woła do jedzenia…

Choć wcale nie chcę, spać już szybko drepczę.
Dobranoc mój na biegunach koniku!
Jutro też zwiedzimy krain bez liku

Wierszyk o koniku

Maj mamy pracowity…dzieci ćwiczą i korzystają z pogody, na zdjęciach Kuba,  Wiktoria i Klaudia.  W między czasie czytamy wierszyki o konikach 😉

Wierszyk o naszej SIWCE 😉

Konik zuch (tekst: Urszula Kowalska)

Konik biały z grzywą długą
łeb ma piękny z czarną smugą.
Biegnie ścieżką wzdłuż strumyka,
ściga wiatr, wesoło bryka.

Nagle widzi stado słoni,
ich przywódcę, jak na dłoni,
który jakby na coś czekał,
kogoś wzywał, marsz odwlekał.

To słoniątko się zgubiło!
Wiedział dobrze koń, gdzie było.
Sam tam bywał wczesną wiosną,
gdzie przysmaki wszelkie rosną,

Bez namysłu pognał zaraz,
bardzo łatwo malca znalazł.
W cieniu drzewa liściastego,
baobabem tu zwanego.

Siedział dumnie tuż przy drodze,
pełne soku rwał owoce,
z przejedzenia był tak ciężki,
że wciąż spadał z wąskiej ścieżki.

Konik z trudem go prowadził,
pełny brzuszek w drodze wadził.
Gdy dotarli już do stada,
sam przywódca tak powiada:

– Masz gołębie koniu serce,
wdzięczni ci jesteśmy wielce,
a rodzice tego bąka,
wiedzą już, czym jest rozłąka.

Wynagrodzić ciebie chcemy,
wymień dar, bo my nie wiemy,
co konika uszczęśliwia?
U nas, zwierząt, różnie bywa.

Zarżał wdzięcznie konik siwy,
– Przyjaźń, darem jest prawdziwym!
Wszystko inne mam na łące,
trawę, wodę oraz słońce.

SŁONKO MAJOWE ;)

Słonko majowe
ze snu już wstaje.
We mgłach różowe
wyzłaca gaje.

Przez chmur koronki
patrzy ciekawie.
Biegnie przez łąki
kąpać się w stawie.

Promyki drżące
po drzewach wiesza.
I budzić śpiące
kwiaty pospiesza.

Wszystko się budzi,
do zajęć wraca.
Ożywia ludzi
radość i praca.

Tekstem Adama Asnyka komentujemy działania wiosenne…dopisuje nam pogoda,jeździmy i ćwiczymy 🙂