Kiedy słonko świeci cieszą się koniki i dzieci :)

Wykorzystujemy każdą chwilę ładnej pogody żeby być z końmi i ćwiczyć, dzieci co raz częściej same ale pod okiem Pani instruktor 😉 siodłają konie.

Wizyta w szkole…

16.06.2011 odbyło się bardzo sympatyczne spotkanie p. Marty Sznajder – hipoterapeuta, instruktor jeździectwa w Fundacji „Zdrowie na końskim grzbiecie”

z dziećmi ze  Szkoły Podstawowej ze Stężycy. Zostało ono zainicjowane przez p.Elżbietę Popielę, pod której opieką znajdują się dzieci w Świetlicy szkolnej i prowadzi Ona cykl spotkań „Rozwijanie zainteresowań dzieci ze świetlicy”.

Martę przywitała Pani Dyrektor szkoły Lucyna Kerlin, atmosfera była bardzo miła, dzieci słuchały z wielkim zainteresowaniem opowieści o działalności Fundacji i koniach. Były również pytania:)

Na zakończenie dzieci dostały wyjątkowe obrazki do kolorowania z krótką informacją o fundacji.

Reklama

Zajęcia nie tylko dla dzieci!

W czasie wolnym od zajęć wolontariusze doskonalą swoje umiejętności oraz umiejętności swoich pupili 🙂

Jak widać na zdjęciach nie tylko dzieci kozystają z naszych zajęć…pilni uczniowie i wielbiciele koni, systematycznie uczęszczają na końskie zajęcia 🙂 Nowoczesny i bardzo modny strój p. instruktor 🙂 nie przeszkadza w utrzymaniu dyscypliny oraz zwracaniu uwagi na jeźdźców ;p

Po jeździe jest czas na to aby zadbać o dobry nastrój swoich pupili…wyczyścić, podrapać, przytulić i dać smakołyka!

… na koniec troszkę pracy: trzeba z padoku pozbierać kamyki żeby konikom lepiej się chodziło.

Lubimy kolorować :)

Mamy dla Was specjalne kolorowanki z konikami…z czasem będziemy dodawać także inne ciekawe rzeczy lub linki do innych stron o konikach ;)

Zaglądajcie na naszą stronę do działu ZABAWA.

Zapraszamy!

nie dla nas koniec roku szkolnego ;)

Zajęcia trwają nie przerwanie, dzieci pięknie współpracują z końmi a nasi wolontariusze pomagają i wspierają nas wytrwałością. Dziękujemy Wam wszystkim ;*

Pracowity czerwiec

Tak tak 🙂 dużo chętnych…dużo potrzeb…dużo pracy… Nie leniuchujemy tylko ciężko pracujemy. Pogoda dopisuje choć czasem słonko za mocno grzeje i troszkę już tęsknimy za deszczem 😉

Na zdjęciach poniżej nasi mali odważni jeźdźcy: Daniel, Igor, Krystian, Kuba, Marek i Wiktoria 🙂

Pierwszy kontakt a potem już wiatr we włosach ;)

Alinka dopiero zaczyna swoją wielką przygodę z końmi 😉  Pierwszy kontakt, dotyk, głaskanie i czyszczenie konika bardzo pomaga w poznawaniu i oswajaniu się z tak niezwykłym zwierzęciem.

Weronika, Maja, Julia mają już za sobą pierwsze przygody, teraz doskonalą swoje umiejętności:

Buziaki dla wszystkich dzieciaków ;)

Z OKAZJI DNIA DZIECKA PRZESYŁAMY WIERSZYKOWE BUZIAKI DLA WSZYSTKICH DZIECIAKÓW TYCH DUŻYCH I MAŁYCH 😉

 

Całuski i buziaczki (tekst: Agnieszka Frączek)

Hipopotam, słoń czy smok –
Każdy czasem cmoka: cmok!

Całus mamy pachnie groszkiem,
bzem, budyniem i tym proszkiem,
który sypie do szarlotki.
To dlatego jest tak słodki!

Buziak taty troszkę kłuje,
więc gdy tatuś mnie całuje
w nosek lub po bosych piętach,
to ze śmiechu prawie pękam!

Całus dziadka jest brodaty
i ma kształt cukrowej waty,
a w dodatku, jak mag z baśni,
umie każdy mrok rozjaśnić!

Babcia zaś całuje tak,
jakby piórkiem muskał ptak –
delikatnie i mięciutko,
ciepło i z uśmiechu nutką.

Za to całus mego brata…
to kataklizm! koniec świata!!!
Gdy ten maluch cmoknie: Cmok!,
człowiek ma we włosach sok,
pół lizaka i obiadek,
błoto, piach i czekoladę.

Co innego, gdybym… gdybym…
dostał kiedyś (choć na niby)
garść buziaków od tej Zosi,
która czapkę w groszki nosi…
Eee… nie mówmy o tym. Psyt!
Bo zrobiło mi się wstyd.

Całus Reksia jest jak sztorm –
nie uznaje żadnych norm,
atakuje niespodzianie,
burzy mamie uczesanie,
potem tatę liże w nos,
a mnie w ucho… co za los!

Jednak wszystkie te całusy:
taty – szorstkie jak kaktusy,
brata – lekko upaćkane,
mamy – słodkie i kochane,
psa – kudłate i szalone,
darowane i kradzione
pocałunki babć i Zoś,
wszystkie z sobą łączy… coś.
Co takiego ?
Mówiąc w skrócie, to po prostu jest…
UCZUCIE !

Misiu…? Misiu, nie uciekaj!
Daj mi buzi! No…? Nie zwlekaj!
Przecież każdy – miś czy smok –
czasem cmoka: cmok… cmok! cmok!!!