O koniku… ;)

KONIK  (Tekst: Kamila Waleszkiewicz)

Uśmiech szeroki, a na grzywie loki i jaki wysoki!
Sierść brązowa, ogon biały. Ach jakiż ten widok wspaniały!
A to siodło i te lejce – widok kuszący wielce!

Zabierz mnie na przejażdżkę do lasu
Do naszego indiańskiego szałasu
Lub pędźmy morza brzegiem,
Choć cały pokryty jest śniegiem…

Nie – lepiej doliny ze szczytów gór pojedźmy oglądać,
Bo ja lubię z wysokości na drzewa spoglądać!

Tyle ciekawych rzeczy jest do obejrzenia,
A mama znowu woła do jedzenia…

Choć wcale nie chcę, spać już szybko drepczę.
Dobranoc mój na biegunach koniku!
Jutro też zwiedzimy krain bez liku

Reklama

Koniec maja do letniej jazdy nastraja

Pogoda nas bardzo rozpieszcza 😉 jeździmy i o wakacjach w siodle marzymy 😉

Na zdjęciach nasi dzielni jeźdźcy,kolejno:  Kasia, Magda, Natalia, Patryk, Paulinka.

 

Kowboje i kowbojki ;)

Pogoda przepiękna, wszyscy uśmiechnięci i pełni energii, nawet dzielni kowboje:  Kubuś i Maksiu na zajęcia przybyli w odpowiednich strojach 🙂

Po zajęcich nasza wolontariuszka Oliwia próbowała własnych sił na Cymeli, szło jej bardzo dobrzeSmile

 

 

 

 

 

 

Wierszyk o koniku

Maj mamy pracowity…dzieci ćwiczą i korzystają z pogody, na zdjęciach Kuba,  Wiktoria i Klaudia.  W między czasie czytamy wierszyki o konikach 😉

Wierszyk o naszej SIWCE 😉

Konik zuch (tekst: Urszula Kowalska)

Konik biały z grzywą długą
łeb ma piękny z czarną smugą.
Biegnie ścieżką wzdłuż strumyka,
ściga wiatr, wesoło bryka.

Nagle widzi stado słoni,
ich przywódcę, jak na dłoni,
który jakby na coś czekał,
kogoś wzywał, marsz odwlekał.

To słoniątko się zgubiło!
Wiedział dobrze koń, gdzie było.
Sam tam bywał wczesną wiosną,
gdzie przysmaki wszelkie rosną,

Bez namysłu pognał zaraz,
bardzo łatwo malca znalazł.
W cieniu drzewa liściastego,
baobabem tu zwanego.

Siedział dumnie tuż przy drodze,
pełne soku rwał owoce,
z przejedzenia był tak ciężki,
że wciąż spadał z wąskiej ścieżki.

Konik z trudem go prowadził,
pełny brzuszek w drodze wadził.
Gdy dotarli już do stada,
sam przywódca tak powiada:

– Masz gołębie koniu serce,
wdzięczni ci jesteśmy wielce,
a rodzice tego bąka,
wiedzą już, czym jest rozłąka.

Wynagrodzić ciebie chcemy,
wymień dar, bo my nie wiemy,
co konika uszczęśliwia?
U nas, zwierząt, różnie bywa.

Zarżał wdzięcznie konik siwy,
– Przyjaźń, darem jest prawdziwym!
Wszystko inne mam na łące,
trawę, wodę oraz słońce.

Dzieci i koniki bardzo lubią pikniki ;)

16. 05.2011 na terenie leśniczówki Uniradze odbył się majowy piknik dzieci niepełnosprawnych z Ośrodka Rewalidacyjno-Wychowawczego w Szklanej. Spotkanie rozpoczęło się spacerem po lesie do kurchanu z odkrytym grobem skrzynkowym. Dzieciaki z dużym zainteresowaniem słuchały opowieści o naszych przodkach. Kiedy wróciliśmy do leśniczowki rozpoczęły się przejażdżki na Siwce. Niektóre dzieci poprzestały na przytuleniu bądź poglaskaniu konia. Gdy zakończyliśmy jazdę na koniu, rozpoczęła sie wyprawa samochodem terenowym po lesie.  Na koniec każdy przy ognisku piekł kiełbaski, niestety deszcz przerwal nam tę sielankę.  Dzieci schroniły sie przed deszczem w leśniczówce. Wyjeżdżały bardzo zadowolone i pełne wrażeń.

SŁONKO MAJOWE ;)

Słonko majowe
ze snu już wstaje.
We mgłach różowe
wyzłaca gaje.

Przez chmur koronki
patrzy ciekawie.
Biegnie przez łąki
kąpać się w stawie.

Promyki drżące
po drzewach wiesza.
I budzić śpiące
kwiaty pospiesza.

Wszystko się budzi,
do zajęć wraca.
Ożywia ludzi
radość i praca.

Tekstem Adama Asnyka komentujemy działania wiosenne…dopisuje nam pogoda,jeździmy i ćwiczymy 🙂

Kwiecień plecień…

Kwiecień- tak szybko minął,że nie zdążyłyśmy zrobić zdjęć naszym podopiecznym.

Od kwietnia raz w tygodniu spotykamy się na warsztatach terapeutycznych z młodzieżą z Kościerzyny. Młodzi uczą się czyścić konie,siodłać i zakladać ogłowie, a także jeździć.